Być Celebrytą…
Tego kim są celebryci nie trzeba chyba nikomu wyjaśniać. Większość z nas kojarzy to hasło z czerwonym dywanem, błyskami fleszy aparatów, wystawnymi przyjęciami i ogólnie – blichtrem “wielkiego świata”. “Celebryta” to hasło, które coraz częściej wypiera dawną “gwiazdę” (filmu, muzyki itp.). Gdyby jednak stworzyć pewną, ogólną hierarchię stopni sławy – gdzie umieścilibyśmy celebrytów? Trudno o jednoznaczną odpowiedź.
Do tego grona z pewnością nie zaliczymy aktorów czy twórców muzyki z tzw. “najwyższej półki”. Oni sami najczęściej unikają (delikatnie mówiąc) określania się tym terminem. Media określają tym mianem najczęściej popularnych aktorów serialowych, znanych dziennikarzy, osoby związane z mediami (prowadzący teleturnieje, pogodynki), młodych muzyków, nastoletnich idoli itp. Każdy, prawdziwy celebryta posiada jednak pewną, stałą cechę – lubi “bywać” i być zauważonym. “Bywanie” na wszelkiego rodzaju przyjęciach, uśmiechanie się i pozowanie do zdjęć (zwłaszcza w towarzystwie bardziej znanych i lubianych), wywoływanie kontrolowanych skandali z samym sobą w roli głównej – oto domena prawdziwego celebryty.
Chcesz nim zostać? Nic prostszego! Nie musisz mieć wybitnego talentu (film, muzyka, teatr). Ba, nie musisz mieć nawet żadnego talentu. Zainwestuj jednak w urodę (kłaniają się osiągnięcia chirurgii plastycznej) oraz – koniecznie – w znajomości. Bywaj na imprezach medialnych, zostań “królem” Internetu. Postaraj się, by było o Tobie “głośno” – zainteresowanie mediów (zwłaszcza plotkarskich) to podstawa.
“Znana z tego, że jest znana” – swego czasu taką krótką i jakże trafną charakterystykę wystawiono dziedziczce fortuny Hiltonów – Paris. Ta formuła doskonale oddaje charakter celebrytów. Bywać, “błyszczeć”, być w centrum zainteresowania. Celebrować swoją chwilę sławy, nawet wtedy, gdy trwa ona zaledwie kilka minut.